Posted by : admin in (historia, most2001, most2001.com)

Pomnika w Ossowie…

Tagged Under : , , , ,

Pomnika w Ossowie…

Awantura w Ossowie. Zbeszcześcili pomnik

Z powodu protestu okolicznych mieszkańców odwołano zaplanowane na niedzielę uroczyste odsłonięcie mogiły 22 żołnierzy Armii Czerwonej na Polakówej Górce w Ossowie. Na mogile ktoś namalował czerwone gwiazdy.

Uroczystość odsłonięcia mogiły była planowana na niedzielę po południu. Jednak sekretarz generalny Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa dr Andrzej Krzysztof Kunert zdecydował, że odbędzie się ona w innym terminie, którego jeszcze nie określił.

Na mogile umieszczono tablicę z napisem, w dwóch językach - polskim i rosyjskim – “tu spoczywa 22 żołnierzy 235 i 236 Pułku Strzelców 79 Brygady Armii Czerwonej poległych w boju pod Ossowem w dniach 14 i 15 sierpnia 1920 r.”.

Przeciwko uroczystemu odsłonięciu mogiły protestowało kilkudziesięciu mieszkańców Ossowa, Zielonki i innych okolicznych miejscowości, a także przyjezdni z woj. pomorskiego. Skandowali “hańba”, “to akt pogardy dlaPolaków”. Na mogile ktoś namalował czerwone gwiazdy.

Mimo że uroczystość została odwołana, Kunert zdecydował się przybyć na miejsce i spotkać się z protestującymi. “Okazało się, że można zbezcześcić to miejsce czerwonymi gwiazdami, że nie można doprowadzić do godnego odsłonięcia mogiły wspólnie z przedstawicielami ambasady rosyjskiej” – powiedział Kunert dziennikarzom.

Protestujący mówili natomiast, że mogiła, to “pomnik dla tych, którzy walczyli przeciw Polakom”. Podkreślali, że tutaj ginęli “nasi ojcowie i dziadowie”. Pytali: “czy mamy stawiać pomnik najeźdźcom?”.

Kunert zwrócił uwagę, że porządek prawny Polski zakłada opiekę nad grobami wojennymi. “Wydawało mi się, że to mogło być miejsce na zasadzie zwycięzca-zwyciężonemu” – powiedział.

Przeciwko odsłonięciu mogiły żołnierzy Armii Czerwonej w Ossowie zaprotestowało też Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie. “Pomysł uczczenia w ten sposób i w tym dniu żołnierzy, którzy nieśli na swych bagnetach zbrodniczą ideologię, dążąc do narzucenia jej Polsce, a następnie innym krajom Europy, nie ma nic wspólnego z tradycyjnym szacunkiem dla zmarłych” – napisał w komunikacie rzecznik POKiN dr Jerzy Bukowski.

Zdaniem krakowskiej organizacji kombatanckiej, upamiętnienie Czerwonoarmistów poległych w Bitwie Warszawskiej jest posunięciem “równie skandalicznym, jak haniebnym”. Zażądali wyciągnięcia konsekwencji “w stosunku do osób i instytucji, które odpowiadają za ten pomysł i jego realizację”.  PAP

——————–

FORUM: z notatnika

  • ~żarówa2010-08-15 18:30Najgorszym rodzajem zemsty jest zemsta na grobach.
    Ale te kretyny o tym pamiętać nie chcą.
    A potem się dziwimy, że nasze cmentarze niszczeją.
  • ~jac2010-08-15 18:32Komorowski to jest po prostu kanalia. Jak można stawiać pomniki bydlakom bolszewickim ,którzy nas napadli??? Nie mam słów by nazwać postępowanie tego kacapa komorowskiego.
  • ~max2010-08-15 18:33Zgadnicie kto byl inspiratorem tego pomyslu, oczywiscie Ci ktorzy nie chca postawic pomnika Polakom ktorzy zgineli w Smolensku. Parodia, ale to tylko PO = Pomrocznosc Oblokanych
  • ~taka prawda, taki rząd!2010-08-15 18:36Tu czy tam jakaś tabliczka dla Ofiar Smoleńskich, za to w Ossowie hohoho! piękny pomnik ku czci – najeźdżcy!R-IV/318/AS/2934[nieczytelny odręcznie wpisany]/2010

    Warszawa dn. 15 lipca 2010

    Pan Jerzy Mikulski Burmistrz miasta Wołomin

    Wielce Szanowny Panie Burmistrzu (odręcznie)

    Zbliżająca się 90-ta rocznica Bitwy Warszawskiej 1920 r. powinna otrzymać wyjątkową, szczególnie uroczystą oprawę. Dążąc do nadania nowej wartości obchodom rocznicowym najwyższe władze państwowe
    podniosły ideę zaproszenia na planowane uroczystości przedstawicieli strony rosyjskiej. Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zwróciła się do Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa z prośbą o przygotowanie odpowiedniego obiektu, przy którym delegacje rządowe polska i rosyjska mogłyby wspólnie oddać hołd ofiarom okrutnej wojny rozpętanej przez reżim bolszewicki.
    W związku z powyższym Rada OPWiM zwróciła się do władz gminy Wołomin z prośbą o rozważenie możliwości przygotowania na potrzeby ww. uroczystości mogiły zbiorowej żołnierzy bolszewickich poległych 14 sierpnia 1920 r. pod Ossowem, położonej na tzw. Polakowej Górce na pograniczu gmin Wołomin i Zielonka.
    Dziękując za dotychczasowe okazane zaangażowanie i pomoc pragnę niniejszym pismem potwierdzić życzenie i intencje Kancelarii Prezydenta RP, która rozważa możliwość udziału Prezydenta RP w uroczystościach w Ossowie 14 sierpnia br.
    Rada OPWiM podtrzymuje deklarację sfinansowania budowy pomnika na mogile żołnierzy bolszewickich prosząc jednocześnie władze samorządowe o pomoc w zakresie przygotowania utwardzonego dojścia do mogiły wraz z przeprawą przez Czarną Strugę i niewielkim placem dla oficjalnych delegacji i asysty wojskowej, jak również o logistyczną obsługę planowanej uroczystości.

    (odręcznie) Łączę wyrazy szacunku,
    Sekretarz dr. hab. Andrzej Krzysztof Kunert

  • ~jaś2010-08-15 18:36Hunowie spod znaku krzyża. Pogratulować.
  • ~pomnikidlaludu2010-08-15 18:37nie wiem jak mozna zbeszczescic pomnik malujac czerwone gwiazdy.Przeciez czerwona gwiazda byla na czapkach tych zolnierzy, co wiecej, byla symbolem Zwiazku Radzieckiego.
    Mieli ja wszyscy i nia sie chlubili, nawet nasz rodak Dzierzynski.

    Moim zdaniem skandalem jest, ze tam na pomnikach tych gwiazd nie bylo.

    Proponuje jeszcze pomniki żołnierzy SS, franka Kutschery (i innych zabitych przez polaków Niemców podczas II wojny), a także Tatarów najeżdżających ziemie polskie od X wieku.

    Inne pomysly bede podsuwala na biezaco,

  • ~lutek2010-08-15 18:39Tresura bydła trwa.
    Ciekawe kiedy bydło powie: dość?!
  • ~(po)ruta2010-08-15 18:39I bardzo dobrze zrobili…
    Gdy (po)lszewickie ścierwo usuwa krzyże, to PRAWDZIWY POLAK (po)winien usuwać wszelakie symbole (po)wiązane z (po)lszewicko-bolszewickim ścierwem i wyrzucanie na śmietnik (po)rtrety komoruskiego ścierwa i ryżego (po)kracznego malarzyny kominów – kondonka !!!
  • ~sołtys2010-08-15 18:39No to niech nikt się nie dziwi i łez nie roni, że cmentarze Polaków pochowanych w Lwowie i w Wilnie będą traktowane podobnie – a szaty drą ci co teraz najgłośniej gardłują.

Posted by : admin in (Film, kultura, most2001, most2001.com)

Kobieta i mężczyzna na poważnie…

Tagged Under : , ,

Kobieta i mężczyzna na poważnie…

“Wszyscy inni” chcą być kinem skupionym na podpatrywaniu życia, a nie analizowaniu go. Ale uczuciowe perypetie niemieckiej pary na Sardynii trącą sztucznością i nudą. ” Powiedz mi, jaka mam być” – to zdanie, padające w jednym z kluczowych momentów filmu, ustawia relację między bohaterami. Bo “Wszyscy inni” to opowieść o tym, jak w drugim człowieku zamiast jego samego staramy się dostrzec swoje oczekiwania. I rozczarowaniu, gdy wreszcie udaje mu się tym oczekiwaniom sprostać.

Chris i Gitti to para niemieckich trzydziestolatków spędzających wakacje w luksusowej willi na Sardynii. On jest architektem, któremu chwilowo nie dopisuje szczęście, ona właściwie średnio troszczy się o pracę, ale bywa agentką zespołów muzycznych. On – z wyższych sfer, dobrze usytuowany, małomówny. Typ kocura wylegującego się na słońcu: powolny, kontemplacyjny, zamknięty w sobie. Ona jest buntowniczką bez powodu. Wulkan energii, ekstrawertyczka z wielkim temperamentem, dla której nie istnieją konwenanse.

Od początku filmu jest w ich relacji jakieś napięcie. Chris pokrywa obawy, że jest za nudny dla swojej wystrzałowej dziewczyny, szorstkością, która czasem przechodzi w agresję. Gitti odbiera jego sygnały jako brak akceptacji dla jej sposobu bycia i po stokroć zapewnia faceta, że go kocha i dla niego chce się zmienić w osobę bardziej dystyngowaną i opanowaną. Pierwsza konfrontacja ze światem Chrisa – przyjęcie zaproszenia na kolację do jego znajomych – Sanę i Hansa, państwa perfekcyjnych – pokaże, że parę dzieli zdecydowanie za dużo.

Z jednej strony film niemieckiej reżyserki Maren Ade jest interesującą próbą pokazania niszczycielskiej mocy bezinteresownej zazdrości. W jakimś stopniu udało się w nim ukazać, jak wewnętrzny konflikt w człowieku niszczy świat, który jest na zewnątrz. Ale jak na rzecz o kompromisach i konwenansach za bardzo nachalnie podaje swoją tezę. Niewiele wynika z tego miotania się bohaterów między własną drogą a byciem jak wszyscy inni.

Relacja pary grzęźnie w sztuczności. To przede wszystkim kwestia scenariusza ustawiającego ich w infantylnych i nieprawdziwych sytuacjach i prawdziwe emocje zastępującego tandetnymi symbolami. Jest też w porażce tego filmu spora wina aktorów. Choć grająca główna rolę Birgit Minichmayr dostała berlińskiego Srebrnego Niedźwiedzia za tę kreację, nagroda była na wyrost. Zabrakło zagęszczenia emocji, które spowodowałyby, że przejęlibyśmy się tym, co dzieje się między mężczyzną a kobietą.

Może to też kwestia tonu, jaki przyjęła Ade. Jej film jest śmiertelnie poważny, choć nic się w nim nie dzieje, dusimy się podczas seansu, nie ma w nim miejsca na spojrzenie z minimalnego dystansu. Nadmierna powaga w jej filmie zaczyna trącić infantylizmem i banałem. Ciekawy punkt wyjścia, że każdy związek z innym człowiekiem jest próbą osiągnięcia równowagi między naszymi wyobrażeniami o partnerze i o sobie samym, nie doprowadził do interesującego artystycznego rozwiązania. Z intrygująco zarysowanego konfliktu wyszła podróbka Antonioniego. Niestety, nie pierwsza nagrodzona ostatnimi laty na światowych festiwalach filmowych.

Magdalena Michalska