Posted by : admin in (most2001, most2001.com, plotki, sport)

Trener bojkotuje BBC…

Tagged Under : , , , , , ,

Trener bojkotuje BBC…

Trener Manchesteru United Alex Ferguson kontynuuje bojkot telewizji BBC, mimo że władze Premier League zagroziły nałożeniem kary finansowej. Wszystko przez materiał wyemitowany przez telewizję w 2004 roku, który dotyczył syna Fergusona – Jasona.

Liga w tym sezonie wprowadziła nowe przepisy dotyczące kontaktów trenerów-menadżerów z mediami. Nakładają one na nich obowiązek wypowiedzi dla nadawców – posiadaczy praw do transmisji. Ferguson odmówił rozmowy dla stacji radiowej BBC oraz udziału w programie tej państwowej telewizji po remisie MU (2:2) z Fulham.

Według nowych zasad grozi mu grzywna finansowa w wysokości 1000 funtów, której wysokość może rosnąć systematycznie aż do zaprzestania bojkotu. Jednak dla zarabiającego od lat dziesiątki tysięcy funtów Fergusona taka kara finansowa, nawet w zwielokrotnionym wymiarze, nie będzie chyba decydującym argumentem przerwania milczenia.

68-letni szkoleniowiec nie przepada za mediami. Odmawia także wywiadów i rozmów po meczach ligowych z przedstawicielami mediów drukowanych. Jedyne, od czego się nie uchyla to udział w pomeczowych konferencjach po spotkaniach Ligi Mistrzów. Jest do tego zobligowany przepisami instancji wyższej niż Premier League – czyli UEFA.

Konflikt z BBC ciągnie się od 2004 roku, gdy stacja nadała dokumentalny film poświęcony Fergusonowi, a przede wszystkim jego synowi Jasonowi, który jest menadżerem. W dokumencie nie przedstawiono żadnych informacji stawiających w złym świetle syna Fergusona.

“Premier League jest rozczarowana brakiem porozumienia między BBC i Manchesterem United. Będziemy monitorować sytuację i oferujemy wszelką pomoc, by rozwiązać ten problem, aby uszanować stanowisko dwóch stron. To naruszenie zasad i dlatego pewne decyzje będę musiały zapaść pod koniec września podczas posiedzenia komisji ligi ” – głosi oświadczenie Premier League.  PAP

Posted by : admin in (most2001, most2001.com)

Kto czyścił brytyjski Parlament…

Tagged Under : , , ,

Kto czyścił brytyjski Parlament…

Skandal na Wyspach Brytyjskich. Nic nie dały surowe kontrole służb specjalnych, czy policji. Okazało się, że Parlament opanowali nielegalni imigranci z KGB. Na szczęście nie chodzi o pracowników wywiadu, a firmy sprzątającej o nazwie KGB Cleaners.

Nielegalni imigranci pracowali jako sprzątacze i sprzątaczki w budynku brytyjskiego parlamentu dla firmy KGB Cleaners – donoszą niedzielne media brytyjskie. Parlament to jeden z najbardziej strzeżonych obiektów w Wielkiej Brytanii. Co najmniej jedną osobę – 44-letniego Nigeryjczyka – aresztowano i czeka ona na deportację. Agencja kontroli granic UKBA, ani policja nie mówią, ile osób zatrzymano ogółem, ale deportacja grozi także innym. UKBA prowadzi dochodzenie.

Przed zatrudnieniem przy pracach administracyjnych, bądź porządkowych w parlamencie, zwanym Pałacem Westminsterskim, kandydat przechodzi przez trzy sita kontrolne: pracodawcy, policji i służb specjalnych. Dlatego powstała sytuacja jest powodem zakłopotania. Sprzątacze mają dostęp m.in. do sali tronowej, w której monarchini otwiera sesje parlamentu, do biur premiera Davida Camerona i członków jego rządu.

Działająca od 1994 r. firma KGB Cleaners (od Kevan & Gina Brown) na zasadzie outsourcingu ma umowę na polerowanie posadzek, odkurzanie korytarzy i dbanie o czystość toalet. Jej roczne obroty sięgają 26 mln funtów. Według parlamentarnej rzeczniczki policja zatrzymała “mniej niż 10 osób”. Wszystkie przeszły wymagane kontrole, ale ich status imigracyjny mógł się zmienić po tym, jak przystąpiły do pracy, o czym nie powiadomiły pracodawcy.

Chodzi o osoby ubiegające się o azyl, którym go odmówiono, a po wyczerpaniu procedury odwoławczej nakazano wyjazd z kraju, czemu się nie podporządkowały. Inni sprzątacze to osoby, którym wiza wygasła, lecz mimo to nadal mieszkały i pracowały w W. Brytanii. Nie jest to pierwszy przypadek wykrycia nielegalnych imigrantów pracujących w obiektach ważnych z punktu widzenia narodowego bezpieczeństwa. Za rządów Partii Pracy w MSW wykryto nielegalnych imigrantów z Nigerii pracujących w wydziale zajmującym się ich deportacją.

Nieświadomie nielegalnych imigrantów zatrudniały też była minister w rządzie Partii Pracy Hazel Blears – w charakterze wolontariuszki na czas kampanii wyborczej oraz baronessa Scotland – prokurator generalna, która z tego powodu została ukarana grzywną w wys. 5 tys. funtów. Jej sprzątaczkę skazano na karę pozbawienia wolności za legitymowanie się fałszywymi dokumentami tożsamości.

PAP