Czy Niemcy ratują nas przed Rosją…
Dzięki kontraktowi z E.ON Ruhrgas nasz kraj może zbilansować dostawy gazu. W sukurs przyszła Unia Europejska, która chce, by Polska wznowiła rozmowy z Rosją i by punkty umowy gazowej były zgodne z prawem UE.
Unia Europejska pomoże wyjść z gazowego pata, w jakim znalazła się Polska. Do czasu zakończenia negocjacji z Rosją gaz dostarczać będzie niemiecki E.ON Ruhrgas. Firma jest gotowa dostarczyć Polsce taką ilość gazu, jakiej będziemy potrzebować – powiedział „DGP” Adrian Schaffranietz z biura prasowego niemieckiego koncernu.
Zimą będzie więc bezpiecznie. Ruhrgas chce nam sprzedawać paliwo, jakie zakontraktował dla Węgier z Rosji. Taka sytuacja stawia pod znakiem zapytania sens podpisywania długoterminowej umowy z Moskwą.
W sukurs prawo UE
Dziś wicepremier Waldemar Pawlak o polsko-rosyjskiej umowie gazowej będzie rozmawiał z unijnym komisarzem ds. energetyki Guentherem Oettingerem. Komisja Europejska chce, by wszystkie punkty tego dokumentu były zgodne z prawem unijnym. Dlatego domaga się dalszych negocjacji z Rosją, w których brałby też udział przedstawiciel KE.
Wątpliwości Oettingera budzi głównie przesył paliwa. Zgodnie z unijnymi regulacjami gazociągiem powinna zarządzać spółka niezależna od dostawcy gazu. Sprawa ta ma być rozwiązania 11 września, kiedy polski rząd ma złożyć wniosek, by operatorem rurociągu jamalskiego została państwowa – czyli niezależna od Gazpromu – spółka Gaz-System.(…). Mariusz Staniszewski, DGP
Jaka jest kondycja banków…
Bank PKO BP pozytywnie przeszedł stress testy przeprowadzone na próbie 91 banków z 20 krajów Unii Europejskiej i znacząco przekroczył wskaźniki przyjęte podczas testów za minimalne.
Podobnie – z powodzeniem – testy przeszły europejskie banki obecne w Polsce, takie jak włoski UniCredit (Pekao SA), belgijski KBC (Kredyt Bank) holenderski ING (ING Bank Śląski), hiszpański Santander (AIG Bank Polska), niemiecki Deutsche Bank, francuski Societe Generale (m.in. Eurobank) czy BNP Paribas (Fortis Bank).
Próbę wytrzymałości przetrwały wszystkie banki włoskie, portugalskie, holenderskie, brytyjskie, belgijskie. W Niemczech – zgodnie z oczekiwaniami – nie udało się mocno dotkniętemu przez kryzys finansowy bankowi Hypo Real Estate, ale poza nim przeszła pozostała trzynastka. W Hiszpanii testu nie przeszło pięć kas oszczędnościowych, zaś w Grecji bank ATE – podały organy nadzoru bankowego poszczególnych krajów albo same zainteresowane instytucje.
Z raportu mieszczącego się w Londynie CEBS wynika, że siódemka banków, które nie “zdały”, będzie musiała podnieść swój kapitał, by zapewnić wytrzymałość na wypadek powtórki kryzysu. W sumie do spełnienia wymogów testu zabrakło im 3,5 mld euro kapitału własnego.
“Odpowiednie władze krajowe są w ścisłym kontakcie z tymi bankami, by ocenić wyniki badania i ich konsekwencje, zwłaszcza jeśli chodzi o potrzebę dokapitalizowania. Oczekuje się, że banki zaproponują plany zaradzenia ujawnionym przez stress test słabościom. Plany będą musiały być wdrożone w określonym czasie, w porozumieniu z organami nadzorczymi” – głosi raport.
Europejski Bank Centralny (EBC), Komisja Europejska i CEBS uznały we wspólnym komunikacie, że ujawnione w piątek wyniki dowodzą “wytrzymałości systemu bankowego Unii Europejskiej oraz strefy euro na poważne szoki finansowe i gospodarcze”.
Podobne zdanie wyraziła belgijska prezydencka w UE. “Odzwierciedla to wysiłki przedsięwzięte w ostatnich latach przez banki i rządy w celu odbudowy zaufania” – głosi komunikat belgijskiego resortu finansów. Belgia odrzuciła zarzuty, że warunki testu nie były wystarczająco surowe, twierdząc, że badanie przeprowadzono w sposób “rygorystyczny i bardzo przejrzysty”.(…).
Źródło: PAP