Posted by : admin in (kultura, most2001, most2001.com, plotki)

Na odchudzanie wspomagacze…

Tagged Under : , , , , , ,

Na odchudzanie wspomagacze…

Odchudzasz się? Zapomnij o wspomagaczach

Popularne suplementy diety, m.in. L-karnityna, błonnik w tabletkach, poliglukozamina i inne, nie pomagają w odchudzaniu bardziej od placebo – wynika z najnowszych prac, o których informuje serwis internetowy EurekAlert. Wyniki badań zostały zaprezentowane na Międzynarodowym Kongresie Badań nad Otyłością, który odbywa się w Sztokholmie.

Jak przypomina prowadzący jedno z badań dr Thomas Ellrott, dyrektor Instytutu Odżywiania i Psychologii na Wydziale Medycyny Uniwersytetu w Getyndze, w aptekach i sklepach ze zdrową żywnością sprzedawane są dziesiątki suplementów diety, które mają wspomagać odchudzanie.

“Dysponujemy tzw. magnesami tłuszczu, które mają silnie przyciągać i wiązać tłuszcze, aktywatorami oraz rozpuszczalnikami tłuszczu, jak również preparatami tłumiącymi apetyt lub nasilającymi metabolizm” – wylicza uczony. “Rynek tego rodzaju suplementów jest bogaty, jednak w przeciwieństwie do leków, ich skuteczność nie musi być dowiedziona, by mogły znaleźć się w sprzedaży” – podkreśla Ellrott.

Specjalista razem ze swoimi współpracownikami testował efekty działania dziewięciu popularnych suplementów na odchudzanie, takich jak L-karnityna (reklamowana jako spalacz tłuszczu), poliglukozamina (która ma wiązać tłuszcze), proszek z kapusty, z nasion guarany (które ze względu na wysoką zawartość kofeiny pobudzają metabolizm), wyciąg z dziwidła (zawierający specjalny błonnik – glukomannan – pęczniejący w żołądku i sprzyjający uczuciu sytości), alginian sodu (o działaniu podobnym do glukomannanu) oraz tabletki z błonnikiem i wybrane ekstrakty roślinne.

Naukowcy kupili wszystkie te specyfiki w niemieckich aptekach, zmienili ich opakowanie i nazwy na neutralnie brzmiące i dodali nowe ulotki informacyjne, pozbawione prawdziwej nazwy preparatu. Potem grono osób w średnim wieku z otyłością lub nadwagą podzielili na dziewięć grup i przez osiem tygodni każdej podawali inny specyfik. Za każdym razem stosowali preparat ściśle według zaleceń producenta. Dziesiąta grupa otrzymywała placebo. Łącznie w badaniu udział wzięło 189 pacjentów.

Po dwóch miesiącach osoby zażywające siedem z dziewięciu badanych produktów zrzuciły od 1 do 2 kg (w zależności od suplementu), podczas gdy w grupie stosującej placebo ubytek masy ciała wyniósł średnio 1,2 kg. Jak ocenili naukowcy, żaden z suplementów – niezależnie od mechanizmu działania – nie spowodował więc znacznej utraty wagi w porównaniu z substancją nieaktywną.

Zdaniem Ellrotta, wynika z tego, że jeśli pacjent ma wskazanie do odchudzenia się powinien wybrać raczej leki o sprawdzonych efektach działania – przepisywane na receptę lub dostępne w wolnej sprzedaży. PAP

Posted by : admin in (most2001, most2001.com, sport)

Czy doczekam się F1 w Polsce…

Tagged Under : , ,

Czy doczekam się F1 w Polsce…

O początkach swojej kariery, obecnym sezonie i planach na przyszłość mówił Robert Kubica na konferencji prasowej w Poznaniu. Jedyny polski kierowca w Formule 1 jest głównym gościem N-gine Renault F1 Team Show, który zgromadził kilkadziesiąt tysięcy kibiców.

Kubica doskonale pamięta Tor Poznań, bowiem właśnie tutaj, na torze kartingowym, rozpoczynał swoją karierę sportową i sięgał po pierwsze tytuły.

“W latach 1995-97 walczyłem o mistrzostwo Polski w kartingu. Pamiętam, że jednym z moich głównych rywali był Jacek Henschke z Poznania. Prawie wszyscy kierowcy swoją przygodę zaczynają na kartingach, to jest takie przedszkole sportów samochodowych. Ale nawet gdy osiągałem sukcesy na kartingu nie sądziłem, że moja kariera tak się potoczy” – przyznał Kubica.

“Nigdy też nie stawiałem sobie celu by być kierowcą Formuły 1. To po prostu było dla mnie nierealne. Nawet gdy wygrałem World Series by Renault. Pięć lat temu w Barcelonie po raz pierwszy zasiadłem za kierownicą bolidu F1, ale myślałem, że to tylko jednorazowa przygoda. Przejechałem wprawdzie tylko 32 okrążenia, ale wystarczyło to by zostać pełnoprawnym kierowcą Formuły 1″ – dodał.

Kubica od nowego sezonu startuje w barwach Renault F1 Team, z którym niedawno przedłużył kontrakt na kolejne dwa lata. Jak zdradził polski kierowca, decyzję podjął kierując się przede wszystkim intuicją.

“Ciężko było na chłodno kalkulować, bo tak naprawdę trudno przewidzieć co się stanie w przyszłości. Po prostu miałem takie przeczucie. Bardzo dobrze nam się współpracuje, czuję się w tym zespole bardzo dobrze, a o to przede wszystkim chodzi. Jaki będzie tego wynik, trudno przewidzieć, ale każdy stara się wykonywać swoją pracę jak najlepiej” – wyjaśnił Kubica.

Zawodnik zajmuje obecnie siódme miejsce w klasyfikacji generalnej Formuły 1. Jego zdaniem obecny sezon należy uznać ze dość udany. “Gdy zaczynaliśmy sezon, przed Grand Prix w Bahrajnie postawiliśmy sobie cel awans do trzeciej kwalifikacji czyli plasować się w pierwszej dziesiątce. I to nam udaje się osiągać. Zaliczyliśmy udane Grand Prix w Australii i Malezji i tylko szkoda ostatniej rundy na Silverstone (Kubica nie ukończył wyścigu – PAP), bo była szansa na dużo punktów. Stąpamy jednak twardo po ziemi i mamy świadomość, że na dzisiaj nie jesteśmy w stanie wygrywać” – powiedział.

Kubica pytany, czy widzi szansę by kiedyś w przyszłości Formuła 1 organizowana była w Polsce, odparł krótko: “To bardzo długa i kręta droga. Może kiedyś w przyszłości odbędzie się wyścig w Polsce, ale ja raczej tego nie doczekam, bo nie zamierzam ścigać się do czterdziestki”.

Póki co, Kubica zaprezentował się w oryginalnym bolidzie F1 na Torze Poznań, wzbudzając entuzjazm ogromnej rzeszy kibiców. Jego zdaniem poznańskiemu obiektowi, który jako jedyny w Polsce posiada homologacje FIA, daleko do torów z Formuły.

“Absolutnie nie można go porównywać, bo po prostu się nie da. Ale dobrze, że taki tor jest w Polsce, bo bez niego sport samochodowy mógłby już nie istnieć. Trzeba pamiętać, że wyścigami zajmują się prawdziwy pasjonaci, którzy to robią z miłości, a nie z musu czy dla pieniędzy” – podsumował Kubica.

Polski kierowca podczas N-gine Renault F1 Team Show rozdał setki autografów, niektórym szczęściarzom udało się zrobić zdjęcie. Organizatorzy imprezy przygotowali szereg atrakcji dla kibiców, którzy mogli sprawdzić swoje umiejętności w pit stopie czy na symulatorach F1. Popularnością cieszył się butik z oryginalnymi gadżetami zespołu Renault F1 Team. PAP