Posted by : admin in (Nauka, kosmos, most2001, most2001.com)

Dzisiaj Ziemia najdalej od Słońca…

Tagged Under : , , , ,

Dzisiaj Ziemia najdalej od Słońca…

W najbliższy wtorek o godz. 14:00 naszego czasu Ziemia znajdzie się najdalej od Słońca (aphelium). Oba ciała będzie wtedy dzielił dystans 152,1 milionów kilometrów – poinformował dr hab. Arkadiusz Olech z Centrum Astronomicznego PAN w Warszawie.

W starożytności i średniowieczu uważano, że wszystkie planety poruszają się po orbitach idealnie kołowych. Pogląd ten zrewidował Jan Kepler, który udowodnił, że ciała Układu Słonecznego poruszają się po krzywych stożkowych: elipsach, parabolach i hiperbolach.

Dziś wiemy więc, że planety poruszają się po elipsach. Miarą spłaszczenia elipsy jest parametr “ezwany mimośrodem. Im jest on bliższy zeru, tym bardziej elipsa przypomina okrąg, a im bardziej zbliża się do jedności, tym bardziej orbita ciała staje się wydłużona.

W przypadku Ziemi mimośród jej orbity wynosi e=0.0167. Wynika z tego prosty fakt, że nasza planeta nie znajduje się w stałej odległości od Słońca. Chociaż podręczniki podają, że odległość dzieląca Ziemię i Słońce wynosi 149 600 000 km, to jest to tylko wartość średnia. W rzeczywistości dystans dzielący oba ciała zmienia się od 147 100 000 km (astronomowie mówią, że Ziemia znajduje się wtedy w peryhelium) do 152 100 000 km (Ziemia w aphelium) – tłumaczył Olech.

Dodał, że Ziemia znajduje się najbliżej naszej dziennej gwiazdy na początku stycznia, a więc w środku zimy, a najdalej na początku lipca, a więc w środku lata. Świadczy to o tym, że odległość dzieląca Ziemię od Słońca nie jest podstawowym czynnikiem, który warunkuje występowanie pór roku. Największy wpływ na nie ma bowiem nachylenie osi obrotu naszej planety do płaszczyzny jej ruchu orbitalnego.

Naukowiec zwrócił uwagę, że kształt orbity Ziemi ma mierzalny wpływ na nasze pory roku. “Ponieważ w najbliższej okolicy Słońca Ziemia porusza się nieznacznie szybciej niż w momencie, gdy dzieli ją największa odległość, pory roku nie trwają tyle samo czasu. Na półkuli północnej wiosna średnio trwa 92 dni i 21 godzin, lato 93 dni i 14 godzin, jesień 89 dni i 18 godzin, a zima 89 dni i 1 godzinę. Ponieważ na półkuli południowej sytuacja wygląda dokładnie na odwrót, to jesteśmy w nieznacznie uprzywilejowanej sytuacji, bowiem nasze pory letnie są o ponad 4 dni dłuższe” – powiedział.

PAP

Posted by : admin in (most2001, most2001.com, sport)

Czy będzie finał Holandia-Niemcy…

Tagged Under : ,

Czy będzie finał Holandia-Niemcy…

Jerzy Engel uważa, że piłkarze Holandii i Niemiec mają największe szanse awansu do finału mistrzostw świata w RPA. Zdaniem byłego selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski obie drużyny zasłużyły na występ w ostatnim spotkaniu mundialu.

“Niemcy i Holendrzy robią najlepsze wrażenie podczas tych mistrzostw. Grają bardzo solidnie, bez większych wpadek. Wprawdzie podopieczni Joachima Loewa ulegli w grupie Serbii 0:1, ale przez większość tamtego spotkania grali w osłabieniu. Poza tym nie wykorzystali m.in. rzutu karnego” – przypomniał w rozmowie z PAP Jerzy Engel.

We wtorkowym meczu półfinału MŚ Holandia zagra w Kapsztadzie z Urugwajem, a dzień później Niemcy zmierzą się w Durbanie z Hiszpanią.

“Drużyna Loewa sprawia lepsze wrażenia niż Hiszpania. Finał z udziałem niemieckich i holenderskich piłkarzy wydaje się bardzo prawdopodobny i na pewno sprawiedliwy. Emocje byłyby gwarantowane. Od dawna nie mieliśmy takiego spotkania w najważniejszej grze mundialu (ostatni raz w 1974 roku – PAP)” – dodał Engel.

Były selekcjoner nie ukrywa, że jest – podobnie jak większość ekspertów i kibiców – pod wrażeniem postawy Niemców.

“Tak naprawdę nie grają po niemiecku, ale trudno się dziwić, skoro połowa zawodników ma inne pochodzenie. Stworzyli wspaniały zespół, dzięki czemu niemieccy kibice już zapomnieli o nieobecności kontuzjowanego Michaela Ballacka. Kapitalnie zastępuje go Mesut Ozil. To, co robi ten 21-letni chłopak zasługuje na duże słowa uznania. Podobnie jak gra Thomasa Mullera. Obaj z Ozilem dali niemieckiej kadrze nową jakość” – podkreślił Engel, nie zapominając również o innych zawodnikach. I to nie tylko o skutecznym Miroslavie Klose (cztery gole) czy asystującym przy golach kolegów Lukasie Podolskim.

“Świetnie spisuje się Bastian Schweinsteiger, trochę cofnięty na boisku, rozgrywający z głębi pola. Dużą pracę, również w defensywie, wykonuje Sami Khedira, a rajdami i licznymi dośrodkowaniami imponuje Philipp Lahm” – dodał selekcjoner, który wprowadził polskich piłkarzy do finałów MŚ 2002.

Największym zaskoczeniem mundialu jest dla niego udział w półfinale Urugwaju.

“Kto by pomyślał, że w tej fazie MŚ Ameryka Południowa będzie reprezentowana nie przez Argentynę czy Brazylię, ale właśnie Urugwaj. Zaskoczyła mnie szczególnie Brazylia, którą typowałem do udziału w finale. To w ogóle turniej pełen niespodzianek. Kibicujemy słabszym, tymczasem ci słabsi z reguły w RPA wygrywają” – przypomniał Engel.

Były selekcjoner uważa jednak, że sensacyjny marsz Urugwajczyków może zostać we wtorek powstrzymany.

“Pamiętajmy, że ten zespół ma swoje kłopoty. Przeciwko Holandii zagra m.in. bez ukaranego czerwoną kartką Luisa Suareza, swojego kluczowego zawodnika. Z powodu kontuzji zabraknie również kilku obrońców. Na pewno motywacja Urugwajczyków będzie na najwyższym poziomie. Czasami wiara przenosi góry, ale tym razem może być bardzo trudno” – zakończył Jerzy Engel.

PAP