Posted by : admin in (Film, Handel, Technika, Wszytkie atrykuly, internet, komputery, kultura, most2001)

Co zastąpi nam telewizor…

Tagged Under : , , , , , , ,

Co zastąpi nam telewizor…

Projektor, który zastąpi telewizor

Producenci telewizorów kuszą nas nowymi, i zgrabnymi produktami. Jednak nawet nowoczesne LCD są za ciężkie, by co trochę je przestawiać. Co więc zrobić, gdy nasza fantazja każe nam oglądać program codziennie gdzie indziej? Z pomocą przychodzi Epson i jego projektor EH-TW450.

Projektory już dawno wyszły z nudnych zebrań zarządów, czy wykładów i trafiły pod strzechę. Ich zaleta to pełna mobilność. Wszystko zależy tylko od długości kabla łączące urządzenie z dekoderem i naszej fantazji. Czarna, błyszcząca obudowa Epsona wygląda bowiem ładnie i nie trzeba go będzie chować przed znajomymi.

Według danych firmowych TW450 ma jasność 2500 lumenów, kontrast 3000:1 i, niestety, zamiast FullHD, mamy urządzenie HD Ready. Projektor ma wyjścia HDMI, video, S-Video, RGB i USB, nie ma więc problemów z podłączeniem komputera, czy dekodera.

Nie ma żadnych problemów z rozpoznaniem źródła sygnału – czy to podłączamy go przez HDMI, czy innymi złączami. Od razu rozpoznaje źródło sygnału i jest gotowy do działania.Obsługa także nie jest skomplikowana – ostrość ustawiamy ręcznie, tak samo mamy na obudowie przyciski do regulowania głośności.

Jak wrażenia? Rewelacyjnie. Projektor działa, nie ważne czy używamy kolorowej ściany, czy białego ekranu. Efekty są znacznie lepsze niż w przypadku 40-calowego telewizora, zwłaszcza, gdy wrzucimy obraz na całą ścianę. Nie ma problemów smużenia, tak dobrze znanego ze starszych modeli LCD, dlatego ten projektor to dobre rozwiązanie dla graczy. Konsola połączona z produktem Epsona, daje nam niezapomniane wrażenia.

Niestety wadą urządzenia jest brak możliwości wyświetlania pełnego HD. Jeśli oglądamy filmy BluRay, czy kanały HD, to różnice widać gołym okiem.

Podsumowując – jeśli szukamy czegoś, co pozwoli nam oglądać telewizję w każdym kącie naszego mieszkania, a jednocześnie lubimygrać, to projektor spełni nasze oczekiwania. Za niecałe 3 tysiące dostajemy bardzo dobry sprzęt. Jeśli jednak szukamy ekranu pod filmy BluRay, czy kanały HD, to nie jest to urządzenie do naszego domu, w takim wypadku lepszy będzie telewizor, czy projektor FullHD.


Posted by : admin in (Film, Handel, Sztuka, WebTv, internet, komputery, kultura, most2001, most2001.com)

W sieci są już – Zagubieni…

Tagged Under : , , , , ,

W sieci są już – Zagubieni…

Jeśli chodzi o oczekiwania na nową serię ulubionego serialu, czasem naprawdę może zabraknąć cierpliwości. Logika wskazywałaby zatem, że jeśli fragment nowego odcinka wyczekiwanego od miesięcy trafi do sieci, fani nie przepuszczą szansy, by go obejrzeć. Okazuje się jednak, że niekoniecznie. Do Internetu trafił fragment nowego odcinka „Zagubionych” i został zbojkotowany przez fanów.

Tuż przed oficjalną premierą (która ma miejsce 2 lutego) połowa dwugodzinnego pierwszego odcinka najnowszej serii „Zagubionych” wyciekła do sieci. W branży produkcji telewizyjnych do prawdziwa sensacja. Po czymś takim oczekiwano, że nagranie będzie cieszyło się ogromną popularnością – „Zagubieni” są najbardziej wyczekiwaną premierą telewizyjną tego roku. Jednak okazało się, że zainteresowanie cennym materiałem jest zaskakująco małe.

Okazało się, że wielu fanów „Zagubionych” zrezygnowało z oglądania wersji, która pojawiła się w sieci. „Po co to?” – napisał na jednym z serwisów społecznościowych jeden z fanów serialu – „Wolę obejrzeć odcinek z dobrym obrazem i dźwiękiem, zamiast psuć sobie przyjemność tą wersją o niskiej jakości”. Ta opinia nie jest odosobniona.

“Nigdy wcześniej nie mieliśmy takiego serialu jak >>Zagubieni<<, który miałby tak oddanych fanów. Oni kochają te historię tak bardzo, że nie chcą wiedzieć przed premierą, co się wydarzy” – powiedział Michael Benson z telewizji ABC.

Wyciek pojawił się w poniedziałek 1 lutego – część pierwszego odcinka szóstej serii serialu trafiła na serwis Youtube. Było to nagranie wykonane kamerą z ręki, bardzo słabej jakości. Nagrania dokonano podczas specjalnego pokazu odcinka dla fanów zorganizowanego na jednej z hawajskich wysp.

Z jednej strony fakt, że widzowie zbojkotowali fatalną wersję „Zagubionych” rzeczywiście może zaskakiwać, biorąc pod uwagę podniosłą atmosferę, jaka towarzyszy oczekiwaniom na premierę. Z drugiej strony, skoro już się przetrwało długie miesiące, które minęły od zakończenia piątego sezonu serialu, to po co psuć sobie przyjemność oglądania tuż przed premierą? I swoją drogą, ciekawe, czy fani wykazaliby się podobną cierpliwością, gdyby wyciek miał miejsce kilak miesięcy wcześniej…