Posted by : admin in ("Solidarność", most2001, most2001.com, polityka)

Kto dostał owacja na stojąco…

Tagged Under : , , , ,

Kto dostał owacja na stojąco…

Owacja dla Kaczyńskiego. Furia KrzywonosKilkanaście razy wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego było przerywane oklaskami, a wystąpienie szefa PiS zakończyła owacja na stojąco. Nie klaskali członkowie rządu. Potem na mównicę wkroczyła Henryka Krzywonos, która z wściekłością oświadczyła: “Krew mnie zalewa. Nie dam się przekrzyczeć”.


“Przemawiam tutaj niejako w zastępstwie mojego świętej pamięci brata” – rozpoczął swoje wystąpienie szef PiS i usłyszał brawa, które przerywały jego wystąpienie kilkanaście razy. “Nawiążę do słów Janusza Śniadka: Lech Kaczyński był człowiekiem Solidarności przez 30 lat i co najważniejsze, pozostał człowiekiem Solidarności, gdy pełnił ważne funkcje państwowe. I pamiętajcie o nim, bo jego misja wskazuje na to, że idea Solidarności trwa, że jest nieśmiertelna” – apelował.

“Cóż składa się na tę ideę? Wolność – i ta odnosząca się do wspólnoty, i ta indywidualna. Wolność od czegoś, czego nie akceptujemy. Wolność do współdziałania, do współakceptowania” – wyjaśniał dalej.

“Jest w Polsce wolność, ułomna, z przywilejami dla jednym, z dyskryminacją dla innych, ale jest. Solidarność była i jest ruchem, który nigdy nie wstydził się słowa naród, nigdy nie wstydziła się polskości. Była z niej dumna, tak jak była dumna z siebie. Stała się jednym z dwóch największych ruchów społecznych w dziejach świata. Była zaprzeczeniem tego zarzutu często stawianego Polakom, że nie potrafimy się organizować. To było wielkie dzieło samo przez się. Musimy o tym pamiętać i musimy być z tego dumni po dziś dzień” – apelował Jarosław Kaczyński, a jego słowa przerywały oklaski.

“Wszyscy, którzy pamiętają tamte dni, pamiętać muszą, jak często posługiwano się wtedy tym pojęciem “manipulacja”. Nie wolno ludźmi manipulować, trzeba mówić, jak jest. Nie wolno zmieniać znaczenia słów, bo to też jest manipulacja, a tak często się z nią spotykamy, i na tej sali” – grzmiał szef PiS.

Krzywonos: Niech pan nie buntuje ludzi przeciwko sobie

Niech pan nie buntuje ludzi przeciwko sobie – apelowała do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego uczestniczka strajków sierpniowych Henryka Krzywonos.

Krzywonos, która weszła niespodziewanie na mównicę po wystąpieniu lidera PiS, oświadczyła: “Słucham tak pana prezesa i – powiem szczerze – jestem zwykłą kobietą, więc jakbym miała was obrazić, to z góry przepraszam – krew mnie jaśnista zalewa. Bo przecież obraża tu nas wszystkich”. Niektórzy na sali te słowa zareagowali gwizdami.

“Momencik, zaraz będziecie gwizdać, nie pozwolę siebie przekrzyczeć” – zareagowała Krzywonos.

Jak podkreśliła, “Solidarność to jest słowo, które zobowiązuje”. “Więc ja was bardzo proszę – zachowujmy się jak ludzie, bo to żeśmy sobie wypracowali” – powiedziała Krzywonos.

“A pana, panie prezesie, bardzo proszę, żeby pan nie buntował ludzi przeciwko sobie”.

“Nie wiem, co panu się stało. Ja panu bardzo współczuję, ale proszę współczuć innym i dać im normalnie żyć, bo wszystko, co pan robi, to – przepraszam bardzo – mnie to obraża – pan niszczy godność Lecha, to pan ją niszczy, dołuje. Naprawdę tak się dzieje” – powiedziała.

Jak zaznaczyła, na sali zjazdu są obecni uczestnicy strajków zarówno z PiS, jak i PO, których ona bardzo szanuje. “Solidarność to słowo, które zobowiązuje. Nasze dzieci oglądają to wszystko. Co myśmy sobie wywalczyli po trzydziestu latach? Gwizdy, nieszanowanie ludzi, którzy tam byli i robili?” – pytała i apelowała o jedność.

Jarosław Kaczyński odpowiadając Krzywonos powiedział: “Pani była łaskawa mnie całkowicie nie zrozumieć; to jest wielkie nieporozumienie”.

FORUM: z notatnika

  • ~Wit z Krakowa2010-08-30 18:21Jarosław Kaczyński – prawdziwy mąż stanu.
  • ~WAW2010-08-30 18:22DZISIEJSZE PSEUDO OBCHODY TYLKO POTWIERDZAJA TEZE, ZE DZISIEJSZA SOLIDARNOSC I PIS TO PRYMITYWNE BYDLO.DOBRZE ZE WALESA TO OLAL. KRZYWONOS JAKO JEDYNA PIEKNIE SIE ZACHOWALA.

    A FIGURANT KACZYNSKI, KTORY NIE BYL ANI MINUTY INTERNOWANY, JEST TYLKO GODZIEN POZALOWANIA.

    NA NASTEPNY ZJAZD PRZYNIESIE PEWNIE REKE BRATA, JAKO RELIKWIE DLA OSZOLOMOW…

  • ~wolims2010-08-30 18:24Jarosław Kaczyński w swoim wystąpieniu bardzo dobrze nawiązał do aktualnej sytuacji. Władza manipulowała w 1980 r i manipuluje teraz. Tusk oszukuje Polaków,ukrywa prawdę o naszej sytuacji ekonomicznej .Tzw.przyjazne mu media zamiast rozliczać rząd zajmują się atakowaniem opozycji.
  • ~Tomek z W-wy2010-08-30 18:24Solidarnosc- to “transmisja PiS-u do mas”, jak za komuny Zwiazki Zawodowe byly “transmisja partii do mas”.
  • ~widz2010-08-30 18:25pani krzywonos popierała komorowskiego i rząd .więc pewnie już wie za co krzyczy…bp chyba nie miała powodu do krzyku???trochę opamiętania i słuchania tego co kto mówi , szanowna pani…no , ale dzisiaj tylko krzykiem się załatwia sprawy !!!
  • ~guru k2010-08-30 18:25Towarzysz Kaczyński z towarzyszem Śniadkiem wprowadzili cenzurę pani Krzywonos.
    Światsię śmieje. Polak to złodziej, pijak i idiota. Tak nas widzą przez oszołomów z PIS i solidarności.
    Zaczynam żałować, że jestem Polakiem…
  • ~chau chau!2010-08-30 18:26no już pieski PO – szczekajcie! Wygwizdali waszego cudotwórcę! Waszego męża stanu, który nie chce wyjaśnić śmierci 96 patriotów
  • ~noco..2010-08-30 18:26Jestem pod wrażeniem.Taka dzielna kobieta powiedziała prawdę..Jaroslaw Kaczyński BYŁ FIGURANTEM “SOLIDARNOŚCI” JEGO BRAT LESZEK WALZYL I BYŁ INTERNOWANY …A JAROSŁAW SIEDZIAŁ U MAMUSI …Teraz zawłaszcza wszystko…On jest żenujący…Kłamca i manipulant…Ten czlowiek z nienawiści zwariował…
  • ~fai2010-08-30 18:30@Kamela
    A może ta Pani chciała po prostu GODNIE przeżyć TO święto ze Wszystkimi, którzy w tamtych czasach uczestniczyli w zwycięstwie Solidarności? Zapewne nie uwzględniłaś tej opcji na swojej liście z braku czasu, dlatego spieszę z pomocą…
  • ~POPiS Krzywonos2010-08-30 18:31Henryka Krzywonos kontra Jarosław Kaczyński jest juz na youtube

Posted by : admin in ("Solidarność", books, historia, kultura, literatura, most2001, most2001.com, polityka)

Kto oskarża Friszkego o kłamstwa…

Tagged Under : ,

Kto oskarża Friszkego o kłamstwa…

“Anatomia buntu” – książka profesora Andrzeja Friszkego o opozycji w PRL nie spodobała się Antoniemu Macierewiczowi. Friszke napisał, że Macierewicz w marcu 1968 roku obciążył w śledztwie kolegów, w tym Wojciecha Onyszkiewicza. Ten ostatni zaprzecza, a Macierewicz chce procesu.

Pierwszy liczący się ruch opozycyjny w Polsce wyrósł ze środowiska komunistów – pisze Andrzej Friszke w trafiającej właśnie do księgarń książce “Anatomia buntu”, w której opisuje działalność Jacka Kuronia, Karola Modzelewskiego i komandosów.

Friszke uważa, że obraz antykomunistycznej opozycji we współczesnym dyskursie historycznym został zdominowany przez wielkie, masowe wystąpienia, takie jak Poznański Czerwiec, warszawski Marzec i okres Solidarności. “Od lat buduje się obraz powszechnego – narodowego – oporu. To obraz wygodny i chwalebny, ale czy prawdziwy? Nie ma w nim miejsca dla bohaterów. Nie mieszczą się w nim ludzie, którzy stawiali opór komunistycznej władzy w samotności, otoczeni murem niezrozumienia, a nierzadko wrogości, podsłuchiwani, śledzeni, więzieni i upokarzani” – pisze Friszke.

“Bunt opisany w tym tomie wyrastał w obrębie środowiska, które początkowo akceptowało system. Dotykamy tu kwestii polskiego komunizmu, formacji ludzi, ukształtowanych przez ideologię komunistyczną przed wojną czy zaraz po wojnie. Dziś ideologia komunistyczna nie istnieje, nie ma jej wyznawców, łatwo więc bagatelizować ich istnienie kilkadziesiąt lat temu i głosić, że komunizm nie był ruchem ideowym, ale po prostu agenturą sowiecką. Komunizm jako skrajna koncepcja ideologiczna i metodologiczna był jednak rzeczywistością (…) potrafił przyciągać umysły nieprzeciętne, wierzące w mesjanizm klasy robotniczej, możliwość zbudowania społeczeństwa bez wyzysku” – pisze Andrzej Friszke.

Historyk opisuje, jak po fazie budowania w Polsce komunizmu stawało się coraz bardziej jasne, że Polska znalazła się w sowieckiej strefie wpływów, a komunizm, poza programem przebudowy społecznej, modernizacji i likwidacji nędzy, niesie ze sobą zniewolenie. Bunt przeciwko temu kształtował się także w środowisku polskich komunistów. Pierwszą jego fazą były wydarzenia roku 1956 – krótkotrwała odwilż polskiego października. Potem, jak opisuje Friszke, przyszła druga faza buntu związana z postaciami Karola Modzelewskiego i Jacka Kuronia, którzy formułując swój program zmian i reform posługiwali się jeszcze językiem marksizmu. W 1964 roku obaj zostali usunięci z PZPR i w odpowiedzi napisali “List otwarty do Partii”, w którym krytykowali linię polityczną władz.

“Mała grupka ludzi – autorzy +Listu otwartego+ oraz student Michnik i jego kilkunastu kolegów – zatrzęsła instytucjami państwa” – ocenia Friszke. Jego zdaniem “List otwarty” był pierwszym poważnym przejawem formowania się antykomunistycznej opozycji, a uczniowie Kuronia i Modzelewskiego cztery lata później stanęli na czele wydarzeń Marca ‘68. Bohaterami książki Friszkego są “komandosi” – środowisko studentów Uniwersytetu Warszawskiego skupione wokół Adama Michnika, Teresy Boguckiej, Jana Grossa, Jakuba Karpińskiego, Barbary Toruńczyk, Ireny Grudzińskiej, Seweryna Blumsztajna, Józefa Dajczgewanda.

Komandosi, których z komunizmem łączyły często “tradycje rodzinne, poczucie więzi historycznej, wspólnota wartości lewicowych” – jak pisze Friszke – zostali nazwani od opanowywania wykładów otwartych i sesji rocznicowych na Uniwersytecie Warszawskim i niweczenia propagandowych założeń tych zgromadzeń przez doprowadzanie do nieprawomyślnych, według ówczesnej władzy, dyskusji politycznych.

Po wydarzeniach marcowych 1968 jesienią tego roku rozpoczęły się procesy środowiska “komandosów”. Po kilku miesiącach zapadły wyroki więzienia, m.in. 3,5 roku dla Kuronia i Modzelewskiego, 3 lata dla Michnika, 2,5 roku dla Dajczgewanda i Lityńskiego. Rozprawa z “komandosami” wpisała się w antysemickie czystki w Polsce. Zapoczątkowała też wielką kampanię antyinteligencką w prasie opanowanej przez zwolenników ówczesnego ministra spraw wewnętrznych gen. Mieczysława Moczara.

Friszke, skupiając się na wydarzeniach z końca lat 60., pokazuje także ich późniejsze konsekwencje. To właśnie ze środowiska komandosów rekrutowali się po latach założyciele Komitetu Obrony Robotników i Solidarności.

Jeszcze przed ukazaniem się książki Friszkego wzbudziła ona kontrowersje. Na stronie 728 historyk opisuje, jak Antoni Macierewicz w marcu 1968 r. obciążył w śledztwie swoich kolegów, w tym Wojciecha Onyszkiewicza. Onyszkiewicz w oświadczeniu skierowanym do mediów pisze natomiast: “Przebieg wydarzeń był odwrotny do opisanego w książce. Najpierw ja potwierdziłem swoimi zeznaniami obciążające mnie i Antoniego Macierewicza fakty, które jak sądziłem, znane były SB. Dopiero pod wpływem moich zeznań Antoni Macierewicz po ponad miesiącu przestał zaprzeczać stawianym oskarżeniom. Nie jest więc prawdą, iż jego zeznania mnie obciążyły. To moje zeznania mogły przyczynić się w konsekwencji do wielomiesięcznego aresztu Antoniego Macierewicza” – napisał Onyszkiewicz.

Antoni Macierewicz zapowiada, że wytoczy autorowi książki proces. Andrzej Friszke podtrzymuje natomiast swoją wersję wydarzeń deklarując, że opierał się na materiałach źródłowych – protokołach przesłuchań, które znajdują się w archiwach IPN.

Książka “Anatomia buntu” ukazała się nakładem wydawnictwa ZnakPAP