Posted by : admin in (armia, historia, katastrofy, most2001, most2001.com, policja, polityka)

Moskwa w szoku…

Tagged Under : , , ,

Moskwa w szoku…

Wzburzenie i płacz – to reakcja na zamachy bombowe w metrze, w których zginęło co najmniej 38 ludzi. Wśród dźwięku syren, borykając się z obciążeniem sieci telefonii komórkowej i chaosem komunikacyjnym, Moskwa pogrążyła się w szoku. Niektórzy moskwianie nie kryją oburzenia na imigrantów z Kaukazu.

 Na placu Łubiańskim ludzie zaczęli składać kwiaty – podało radio Echo Moskwy. Pierwszy atak w poniedziałek rano miał miejsce na stacji metra Łubianka.

Niektórzy moskwianie nie kryją oburzenia na imigrantów z Kaukazu i Azji Centralnej, tak jak cytowany przez agencję AFP młody chłopak, którego dziewczyna została ranna w zamachu.“Zacznie się wojna, w metrze są już tylko Tadżycy i ludzie z Kaukazu, nie ma Rosjan, bo się boją” - wykrzykuje chłopak z rozmowie w AFP. Echo Moskwy podało, powołując się na świadka, że na stacji metra Awtozawdodskaja jeden z pasażerów rzucił się na dwie kobiety-muzułmanki, które wsiadły do wagonu.

Nikt dotąd nie wziął odpowiedzialności za zamach, ale Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) za główną wersję dochodzenia przyjęła, że stoi za nim “grupa terrorystyczna powiązana z Kaukazem Północnym”, a samobójczych ataków dokonały dwie kobiety.

Policja sprawdza w metrze torby i bagaże. Wielu mieszkańców musiało w poniedziałek udać się do pracy piechotą z powodu ogromnych korków.

Prawie połowa poszkodowanych w zamachach to ludzie młodzi, do 40 lat – powiedziała przedstawicielka ministerstwa zdrowia Tatiana Golikowa. Zapowiedziano już, że wtorek będzie dniem żałoby w rosyjskiej stolicy.

Jeden z rozmówców AFP, który był w metrze tuż po zamachach i utknął w wagonie w jednym z tuneli, mówił agencji: “Jestem w szoku. Kiedy jedziesz do pracy, nie oczekujesz czegoś takiego”. pap

Posted by : admin in (armia, historia, most2001, most2001.com, polityka)

Kto wciąż bardzo boi się Rosji…

Tagged Under : , , ,

Kto wciąż bardzo boi się Rosji…

Radosław Sikorski domaga się od NATO przygotowania planów ewentualnej obrony Europy Środkowej przed atakiem z zewnątrz, a Bodgan Klich chce zorganizowania w naszym kraju w 2013 roku wielkich manewrów Sojuszu – pisze niemiecki dziennik “Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Jak dodaje, wszystko przez wciąż silne nad Wisłą obawy przed Rosją.

Polska uważa, że po przyjęciu nowej strategicznej koncepcji NATO jednym z celów sojuszu powinna pozostać obrona przed Moskwą – pisze w sobotę “FAZ“.

Analizując polskie stanowisko w sprawie stosunków NATO-Rosja, gazeta pisze, że Polska porównuje swą obecną sytuację do położenia RFN w latach 70.

W Warszawie “Rosja uznawana jest wprawdzie za potencjalnego partnera, ale również ciągle za zagrożenie” – pisze “FAZ”, wskazując, że minister obrony Bogdan Klich oraz szef dyplomacji Radosław Sikorski często przypominają partnerom w Sojuszu o rosyjskiej interwencji w Gruzji w 2008 roku czy zeszłorocznych manewrach na Białorusi.

“Pomimo dużych postępów w dwustronnych stosunkach Polska, która w swej historii długo była pod okupacją rosyjską, przykłada wagę do tego, by NATO pozostało sojuszem obronnym przed Moskwą. Sytuacja Polski porównywana jest w Warszawie z położeniem Republiki Federalnej Niemiec w latach 70., która była w decydującym stopniu uzależniona od gwarancji Sojuszu. Eksperci mówią, że tak jak wtedy odprężenie jest dzisiaj możliwe, jeśli aktualna pozostanie koncepcja bezpieczeństwa przez odstraszanie” – pisze “FAZ”.

Jak dodaje, oczekiwania polskiego rządu od NATO przypominają niemieckie koncepcje z czasów zimnej wojny. Punktem centralnym jest gwarancja udzielenia pomocy na podstawie art. 5. Paktu Północnoatlantyckiego. Jednak tak samo ważne są dla rządu “konkretne fakty”, dowodzące solidarności. Według “FAZ” minister spraw zagranicznych Sikorski żąda, by NATO wypracowało hipotetyczne plany obrony Europy Środkowej, a minister Klich zaproponował, by w 2013 roku w Polsce przeprowadzić wielkie manewry NATO.

“Z polskiego punktu widzenia najważniejsza wydaje się jednak trwała obecność Sojuszu na polskim terytorium” – ocenia niemiecki dziennik.

Według “FAZ” takie stanowisko określa wszystkie obszary polskiej polityki dotyczącej NATO. “Tak zatem Warszawa, pomimo całego rozczarowania Gruzją i Ukrainą, nadal chce przyjąć te kraje do Sojuszu, aby ograniczyć wpływy Moskwy. Także zaangażowanie w Afganistanie jest postrzegane w związku z bezpieczeństwem przed Rosją: Planowane wkrótce zwiększenie polskiego kontyngentu w Afganistanie do 2600 żołnierzy uzasadnia się głównie tym, że na solidarność może liczyć tylko ten, kto sam działa solidarnie” – pisze “FAZ”.

Dodaje, że Warszawa chce również uczynić podstawą swego bezpieczeństwa współpracę między UE a NATO.

“Biorąc to wszystko pod uwagę, wszelkie spekulacje o przyszłym członkostwie Rosji w NATO są dla Polski nie do zaakceptowania – ocenia dziennik. – To stanowisko nie wywołuje sporów w rządzie, nawet jeśli Sikorski kiedyś napisał (w artykule w “Sueddeutsche Zeitung” – PAP), że nie należy z góry wykluczać Rosji z rozszerzenia NATO. Według źródeł rządowych, tej wypowiedzi nie należy rozumieć jako oferty, lecz tylko jako sygnał otwartości i dialogu”.  pap